niedziela, 26 lutego 2012

51. się namnożyło zaległości znowu...

Stale coś tworzę ale ostatnio mało pokazuję, bo dopadają mnie różne kataklizmy i inne milsze okoliczności. 
1) Zarwała mi się szafa w której miałam wszystkie swoje zabawki. Cały warsztat był "gdzie bądź" głównie na podłodze. Naprawianie trwało dwa tygodnie, bo to skubana się załamała jak mój  małżonek był w trakcie sesji egzaminacyjnej. Wolałam nie odciągać od nauki, bo ewentualne potknięcia mogły być zwalone na mnie. 
2) Zmieniłam kompa wraz z oprogramowaniem i trochę trwało zanim się przyzwyczaiłam do nowego. 
3) Weekendy mam ostatnio bardzo zajęte z racji bytności u mnie bardzo miłego gościa. 
No ale dosyć usprawiedliwiania. Do pokazywania jest trochę, ale żeby Was nie zanudzić będę dawkowała te moje wypociny. 
Na początek kartka, którą robiłam dla koleżanki z pracy. Znowu kaleczka. Wydawało mi się, że mało ich robię, ale jednak co jakiś czas coś się trafi.Tym razem kimonko z kalki. Jeszcze mam inne wzory - kto wie może kiedyś powstaną. 

Druga kartka powstała, bo mi się takiej zachciało. Zafascynowała mnie kartka na blogu lin_kowe robutki Halinka zrobiła też kurski jak taką kartkę stworzyć - polecam właśnie z niego korzystałam przy tworzeniu swojej wersji. Z racji tego, że nie miałam ażurowego wykrojnika z prostymi brzegami, ani dziurkacza, który by się nadawał - musiałam się posłużyć tym co mam. Wybrałam najbardziej ażurowy i najprostszy wykrojnik. Tylko miałam ten problem że między sklejonymi elementami było widać taśmę. Zastanawiałam się nad różnymi opcjami, ale w końcu wybrałam drobniutki brokat pasujący kolorystycznie i nim wypełniłam wolne przestrzenie. Zapraszam do obejrzenia mojej wersji i do skorzystania z kursu który mnie tak zachwycił. Jeszcze nie wiem czy kartka zostanie taka jak jest, czy posłuży jako baza do czegoś innego... czas pokaże. 
Kartka oczywiście w fiolecie, który jak się do mnie przyczepił to nie mogę się od niego uwolnić :) 
A tu widać, że jednak trochę ażurowa jest,

Popularne posty

TOP