środa, 17 sierpnia 2016

204. Wielkanocne zaległości.

 Właśnie odkryłam, że nie pokazałam Wam pewnych drobiazgów, które powstały na okoliczność świąt Wielkiej Nocy. Pewnej soboty w Wielkim Poście przyjechały do mnie Basia z Izą i przez parę godzin kleiłyśmy i ozdabiałyśmy wiklinowe wieńce. Zupełnie nie pomyślałam o tym by podczas pracy cyknąć jakieś fotki - tak byłyśmy zaaferowane "zabawą". Niestety zapomniałam też o zrobieniu zdjęć naszych prac. Dla tego mogę pokazać tylko swoje. Jeden wieniec zrobiłam dla siebie a drugi dla mojej siostry.
wianek robiony dla siostry
 
 
mój wianek
W pracy z kilkoma koleżankami wymieniam się na święta drobiazgami. Staram się zawsze przygotować im coś własnoręcznie robionego. Takie drobiazgi na Wielkanoc robię też dla mojej mamy, siostry i chrzestnej. W tym roku powstały witrażyki świąteczne. Pierwszy raz bawiłam się tuszami alkoholowymi. Fajne medium choć śmierdzące i trochę nieprzewidywalne.





Prawie na koniec dwa jajka, które właściwie były pewnym eksperymentem. Z poprzednich lat zostały mi bazy styropianowe. Nie zużyłam ich do innych prac bo były uszkodzone. Styropian miał dziury i gdybym je chciała owijać kordonkiem lub ozdobić techniką decoupage to by nie wyglądały ładnie. No i wrzuciłam w kąt. Podczas przedświątecznych porządków znalazłam w swoich zasobach pastę strukturalną i  te wybrakowane jaja. No to poszalałam. Postanowiłam połączyć jedno z drugim a jak nie wyjdzie to nie będzie żal wywalić. Pierwsze jajko pokryłam taką gruboziarnistą pastą a po wyschnięciu "przetarłam" złoto-miedzianą farbką. potem dodałam piórka, łańcuszek z błyskotkami i kwiatki. No i z brzydkiego kaczątka wyszedł całkiem ładny "łabondek" ;-)

Do drugiego jajka użyłam trochę innej pasty z takim jakby grysikiem w środku. To jajko ozdobiłam nieco inaczej - z dwóch stron przykleiłam kawałki papieru do decoupage w kolorze fioletowym ze wzorem delikatnego pisma. Ten motyw ozdobiłam perełkami w płynie, które niestety zlały mi się w owalną ramkę, ale uznajmy, że tak miało być bo ramka wyszła OK. Dodałam piórka, kwiatki, łańcuszki, koraliki i inne błyskotki. Nieskromnie powiem, że końcowy efekt mnie zadowolił :) To jajko powstało na świąteczną wymianę na forum pergaminki.com.pl


Do kompletu dołożyłam jeszcze ramkę ozdobioną w podobny sposób jak jajko ale już bez złotych dodatków. Zapomniałam zrobić zdjęcia ramki przed przeróbką. Była w nieciekawe brunatno-pomarańczowe ciapki.


Do wszystkiego dołączyłam kartkę przygotowaną  z kalki - w końcu to forum pergaminowe i taki był wymóg tej wymianki. Wszystkie trzy prace mają  akcenty fioletowe - to dla tego, że Romcia dla której robiłam paczkę lubi ten kolor.
 
Na dziś tyle. Pozdrawiam serdecznie wszystkich :-*

wtorek, 2 sierpnia 2016

203 chrzciny i narodziny

Dziś kilka prac z okazji chrzcin mojej chrześniaczki Agnieszki. Pierwszą z kartek zrobiłam na prośbę mojej chrzestnej.
Box był prezentem od cioci Ani, czyli matki chrzestnej - to znaczy ode mnie i małżonka dla małej Agusi.



Jakiś czas temu kupiłam wózek do samodzielnego złożenia. Poskładałam, pomalowałam a do środeczka wrzuciłam mały drobiazg na pamiątkę chrztu. 




Kolejną kartkę zrobiłam n prośbę moich rodziców - czyli dziadków Agusi. Motyw dziecka na dłoni jest autorstwa Beaty Bohaczyk z "Artystycznego Bohaczykowa". Bardzo lubię ten motyw! Prawie za każdym razem jak są chrzciny w rodzinie to jedna kartka z tych, które robię jest właśnie taka. Ostatnio się wyłamałam z tej reguły, ale to z tego powodu, że jakoś mi czasu zabrakło a to dosyć pracochłonny motyw.


Następne dwie kartki powstały na prośbę koleżanki z pracy, która została babcią małej dziewczynki.

Błyszczące motywy widoczne na tej fotce zostały zrobione przy pomocy markera Wink of Stella Brush zakupionego w sklepie "Na strychu". Polecam te markery - są świetnym dodatkiem do wykończenia prac. Mój ulubiony marker tej serii to wersja clear, która nie zmienia koloru motywu a jedynie dodaje mu delikatnie błyszczącą poświatę.


Na dziś tyle, ale niebawem kolejne prace. Obecnie mam również na tapecie koraliki więc będzie co oglądać.

czwartek, 14 lipca 2016

202. Komunijne zaległości

No a ja znowu nadrabiam zaległości z ostatnich miesięcy. Jestem na dobrej drodze, bo już wszystkie zdjęcia mam obrobione i teraz "tylko" trzeba spreparować jakieś teksty opisujące - co, gdzie, kiedy. Dziś do jednego wora wrzucę wszystkie prace około komunijne. Zrobiłam w tym roku kilka (słownie trzy) zaproszeń na komunię. Koleżance z pracy spodobały się te, które w ubiegłym roku robiłam dla innej koleżanki :) więc powstała kolejna wersja.

No a teraz już lecimy z kartkami. Pierwsza wyszła dosyć błyszcząca - perłowa błyszcząca baza, czerwona błyszcząca ramka - wycięta z jakiejś zepsutej torebki prezentowej, złoty błyszczący kielich i błyszcząca złota ozdoba za hostią. Mimo tego, że wszystko się błyszczy to jakoś nie bardzo to bije po oczach i kartka wyszła dosyć elegancko. 

Następna kartka była dla chłopaka. Motyw komunijny to tekturka, którą jedynie pomalowałam białym błyszczącym markerem firmy Kuretake ZIG z serii Wink of Stella Brush. Polecam te markery! Mam ich kilka, niektóre kupiłam w sklepie "Na strychu", który serdecznie polecam. Markery mają końcówkę pędzelkową i bardzo fajnie się nią maluje. Brokatowy pyłek, który jest w nich jest drobniuteńki i bardzo delikatnie się błyszczy. Niestety zupełnie nie widać tego na tych zdjęciach, bo w kolejnych pracach też użyłam tego markera. Jak chcecie zobaczyć o czym mówię to polecam filmik Karoliny Stopyry na YouTube - Wink of Stella Brush Do tej kartki użyłam też błyszczących papierów - granatowy metalik (pod napisem i białym wykrojnikowym tłem), oraz błękitny z drobinkami brokaty pod motywem komunijnym. Chyba muszę się bardziej przyłożyć do robienia zdjęć.     

No w następnej kartce widać, że użyłam brokatowego papieru. Papier jest bardzo ładny, pod palcami czuć porowatość brokatu, ale nic się nie sypie i nie odpada. Papier zakupiłam kiedyś w LIDLU i mam go w kolorze złotym i srebrnym. Papier jest dosyć gruby i od spodu pokryty jakby jakąś folią. Przy wycinaniu wykrojnikami trzeba kilka razy przepuszczać go przez maszynkę a przy precyzyjniejszych wzorach trzeba się trochę nagimnastykować, by powyjmować "odpady", ale prezentuje się ładnie.

Do kompletu z powyższą kartka był jeszcze obrazek z aniołkiem. 
Teraz cała seria kartek dla chłopców. Na pierwszej kartce i jednej z następnych widać w rogach naklejki - to właściwie "odpad" z tego co pozostaje na bloczku z naklejkami po ściągnięciu właściwiej naklejki. Czasem używam STICKERSÓW - czyli ażurowych naklejek no i po ich użyciu na bloczku zostają motywy z wyciętego ażurka - zawsze mi było szkoda tego wywalać, ale przenoszenie po kawałku na jakąś pracę to mordęga - zwłaszcza jak motyw jest drobny. Kilka lat temu znajoma pokazała mi metodę przenoszenia tego drobiazgu przy pomocy taśmy malarskiej i teraz mogę wykorzystać prawie wszystko. :)




Na koniec dwie wypaśne kartki ze zdjęciami. Obie na zamówienie koleżanki z pracy.




Na dziś tyle - temat komunii na ten rok uważam za zamknięty. :)

czwartek, 23 czerwca 2016

201. różne różności


Dziś tak jak napisałam w tytule różne różności. Na pierwszy ogień lecą dwa czekoladowniki. Pierwszy z nich to mój w ogóle pierwszy - wcześniej nie robiłam tego typu prac. Ten powędrował do mojego chirurga, który usuwał mi kamień żółciowy razem z pęcherzykiem. Na pierwszą stronę wykorzystałam grafikę Gwidona Miklaszewskiego.

  i środeczek
 Drugi czekoladwonik zamówiła u mnie koleżanka z pracy na urodziny dla swojej przyjaciółki. Sama poszukała tego co ma być na kartce. Stworzyłam kartkę według wskazówek i wyszło coś takiego co widać na fotkach.

 i środeczek
  Następna kartka była dla mojej przyjaciółki z okazji 40 urodzin. Koleżanka ma na nazwisko sowa więc na kartce zamieściłam takiego a nie innego ptaszka.



 Na koniec kilka kartek urodzinowych, ale już nie pamiętam co dla kogo było.


 

 
Pozdrawiam tych którzy tu jeszcze zaglądają :-*