czwartek, 31 stycznia 2013

99. zima jeszcza

Miałyśmy pod koniec grudnia na forum wymianę ATCiakową pod tytułem "sanki". Moje pierwsze niestety nie dotarły do adresatki :( no i musiałam zrobić drugie. Te dotarły do Karinki i teraz chcę je pokazać Wam. Choć w Katowicach śnieg właśnie spływa - to może jeszcze gdzieś da się pojeździć na saneczkach ;-)
i z innego ujęcia 
Kilka karteczek nie z kalki też powstało. Najpierw koleżanka poprosiła o kartkę - nie masz jakiejś neutralnej kartki wolnej, bo dzieci musiałyby do babci coś wysłać. No to kartka na szybko. Akurat wtedy miałam jedną szafę do zrobienia i nie mogłam się skupić na kartce dla babci więc skorzystałam z "gotowych podzespołów". Baza była zrobiona już wcześniej (próby różne takie sobie robiłam) więc dokleiłam tylko co nieco. No i kartka na szybko wyszła tak.
No a jak już wspomniałam o szafie - tak, tak powstała kolejna. Tym razem na czterdzieste urodziny. Życzeniem zamawiającej było by była w kolorach brązowo-beżowych.
a teraz uchylimy trochę drzwi 
tu mamy szafę z opakowaniem
i szafa w opakowaniu
Ostatnio robiłam jeszcze kartkę na chrzciny. Kartka miała być z niebieskim, nie na kalce, ze świeczką i na kartce miała być napisana data urodzenia i imię. Wszystkie życzenia zostały spełnione. 
Z tym kolorem niebieskim to musicie mi wierzyć na słowo. Tło kartki jest w kolorze błękitnym, spryskane perłowym glimerem. Niestety zdjęcia były robione późną nocą przy sztucznym świetle, moja lampa błyskowa jest dosyć słaba, no i efekt jest taki jak widać.
Ramka wokół napisu też była w odcieniu niebieskim. 
oczywiście wstążeczka na świeczce też była niebieska...
Na dziś tyle, kolejne prace na tapecie a inne czekają aż obrobię fotki więc niebawem znowu coś pokażę. Dziękuję za odwiedziny i komentarze.

CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 14 stycznia 2013

98. już nowości

Dziś dwie rzeczy, które powstały na początku stycznia. Najpierw kartka na 70 urodziny. Moi rodzice wybierali się do znajomego na okrągłe urodziny. Mam poprosiła mnie o zrobienie kartki. Przy robieniu tej kartki wzorowałam się na swojej kartce, którą robiłam w kwietniu ubiegłego roku. Obecnie robienie jakichkolwiek prac jest nie lada wyczynem. Mój kot jest bardzo zainteresowany tym co robię. Czasem wskoczy na biurko, siądzie i patrzy co robię. Gorzej jest jak zaczyna mi "pomagać". Dobra dość o kocie wróćmy do kartki.
Rozłożona kartka.
 kartka z pudełkiem

 kartka w pudełku
Druga praca powstała dla znajomych, których odwiedzaliśmy 6 stycznia. Zrobiłam im taka drobną niespodziankę. Tym razem kalka poszła w ruch. Oj problem jest z fotografowaniem takiej bombki - światło się odbija. Każdą ze stron bombki ozdobiłam inną gwiazdką.

Na dziś tyle. Dziękuję za Wasze odwiedziny i zapraszam ponownie. No to z pracami jestem na bieżąco, ale już następna praca na tapecie. Zgadnijcie co to... SZAFA oczywiście :-P
CZYTAJ DALEJ
piątek, 11 stycznia 2013

97. Poświąteczne resztki

Przypomniało mi się, że w grudniu powstała jeszcze jedna kartką świąteczna. Była przygotowana na wymiankę na forum. Moja wyszła tak.




Inną rzeczą, która powstała jeszcze przed świętami była seria breloczków z aniołkami. 5 sztuk zamówiła moja koleżanka z pracy a dwie sztuki robiłam dla dziewczyny i dla żony od moich kuzynów.  Stadko aniołków wygląda tak. 

 Do aniołków dorobiłam opakowania, żeby ładniej było. Stadko torebeczek dla stadka aniołków wygląda tak.


Były jeszcze dwa małe breloczki dla moich koleżanek z pracy. Koleżanki są miłośniczkami kotów, więc breloczki dla nich musiały być z kotkami. Do tych błyskotek też były takie torebeczki jak wyżej, ale zapomniałam zrobić zdjęć.
 dla Oli
 dla Judytki
Jeden prezent świąteczny umknął sprzed mojego aparatu. Powstała jeszcze zakładka do książki dla mojej przyjaciółki, która obecnie jest zakręcona na punkcie fotografiki (nawet się uczy w tym kierunku). Zakładeczka była z koralikami i malutkim aparatem, ale też zapomniałam zrobić fotki. Kasia obiecała, że mi zrobi zdjęcie, muszę jej jeszcze kilka razy przypomnieć ;-p Za to jak zrobi to będę miała mega profesjonalne foty.
Jeszcze jedną akcję miałam dzień przed wigilią. Siedzę przed kompem i piszę z moją siostrą na GG. Siostra była właśnie po akcji pakowania prezentów. No i czytam - za mało mamy rzeczy dla mamy... Żebyście nie myśleli, że zapomniałyśmy o mamie - co to to NIE!! Dla taty mieliśmy mnóstwo fajnych drobiazgów. Dla mamy były większe rzeczy, ale jednak jakoś tak głupio, że tego mniej. Nie uśmiechało mi się wybierać rano w wigilię do sklepu i szukać czegoś. Doszłyśmy do wniosku, że trzeba jeszcze jakieś drobiazgi dorobić. Hmmm co jesteśmy w stanie zrobić w niedzielny wieczór na dzień przed wigilią? Jedyną rzeczą jaką możemy zrobię od tak na szybko jest biżuteria. Siostra zeznała, że nie ma żadnych ciekawych kamieni. Ja miałam bursztyny, więc stanęło na tym, że zrobię wisior i kolczyki. Owoce mojego nocnego siedzenia prezentują się następująco.



Też były zapakowane w własnoręcznie robione opakowania, ale... nie ważne :-) No i z zaległości to byłoby na tyle. Następne wpisy już będą bieżące. Pozdrawiam.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 7 stycznia 2013

96. Prezenty i inne niespodzianki

Dziś będę się chwalić. Chciałam Wam pokazać kilka rzeczy, które sprawiły mi ogromną radość. Jedne trafiły do mnie, inne ode mnie do bliskich mi osób. Na początek chciałam pokazać co dostałam na wymiance świątecznej z forum pergaminart.pl (niestety forum zakończyło swoją działalność). Jakiś rok czy dwa lata temu zakochałam się w piórkowych choinkach pokazywanych przez dziewczyny na forum. Jednak jakoś sama nie doszłam do tego by taką choinkę popełnić. Jednak Ela, która przygotowywała dla mnie paczuszkę chyba odgadła moje marzenia i dostałam choinkę przez nią zrobioną. Prawda, że urocza!! Do tego ręcznie robiona karteczka i śliczny rozmarzony aniołek, no i troszkę łakoci (co widać). Dziękowałam już Eli ale chętnie zrobię to jeszcze raz :-*
 Ja przygotowywałam paczkę dla Lidzi z którą znam się z forum od kilku lat i bardzo się lubimy. Lidzia też jest zakręcona kaligraficznie więc postanowiłam zrobić coś dla niej z tej dziedziny. Zaprojektowałam i namalowałam monogram Lidzi. Długo go ćwiczyłam i próbowałam zestawić literki na różne sposoby. Równie długo zastanawiałam się nad kolorystyką. Aż w końcu powstało to co widać na zdjęciu. 

 Jeszcze jakieś dwa tygodnie po wysłaniu paczki do Lidki znajdowałam karteczki z moimi próbkami tych literek. :-D
Lidzia poza kaligrafowaniem lubi też czytać książki, więc do paczuszki dorzuciłam zakładeczkę. Pierwszy raz robiłam taką zakładkę.
 Paczuszka była na święta Bożego Narodzenia, no to przecież nie mogła przy zakładce zabraknąć aniołeczka.

Obie jesteśmy zakręcone na punkcie różnego rodzaju rękodzieła przy którym nożyczki zawsze się przydadzą, więc one również musiały dołączyć do błyszczącej zakładeczki. Poniżej zakładka w całej okazałości. 

 Teraz kolejna niespodzianka, która do mnie trafiła. W pracy od koleżanki dostałam takie tajemnicze zawiniątko. Oj namęczyła się dziewczyna by tak to zaplątać, aż żal mi było to rozplątywać.
Jednak warto było zajrzeć do środka. Bo tam siedział sobie mały elfik - jak Dzyń z Disneya.

Pod choinką znalazłam takie oto cudeńka - jak ja lubię takie zabawki. :-D
Drzewko już wykorzystałam. Zrobiłam z nim kartkę urodzinową dla mojej siostry, która świętowała 28 grudnia.

 myślę, że nieźle wyszło

 Na koniec niespodzianka poświąteczna. Od 27 grudnia zamieszkał z nami mały futrzaczek. Już od jakiegoś czasu zastanawialiśmy się z małżonkiem nad kotkiem. Myśleliśmy o rosyjskim, albo brytyjczyku, a w ogóle to chcieliśmy odchowaną, spokojną kotkę. No i mamy - żywiołowego, młodziutkiego kocurka - "rasy" dachowiec. Jest mały, pocieszny, ale bywa nad podziw żywiołowy i szalony. Jednak co tu dużo ukrywać - słodki jest :-P
 Jak widać na załączonym obrazki pomocnika do wszelkich prac rękodzielniczych mam - tu zapoznaje się z moimi zabawkami. To było w pierwszym dniu jak go przygarnęliśmy. Od tego czasu nauczyłam się zamykać szafki, co wcześniej nie zawsze miało miejsce.

 Na dziś tyle, choć to jeszcze nie koniec prezentowych opowieści, ale nie mam wszystkich fotek więc CDN...
CZYTAJ DALEJ

Popularne posty

TOP