czwartek, 3 stycznia 2013

94. Nie tylko święta

Oprócz kartek świątecznych powstało w grudniu kilka nieświątecznych kartek. W końcu niektórzy urodzili się w grudniu, jak moja siostra. 
Na początek kartka dla kolegi z pracy - głównego baristy naszego działu. Oj dobrą robi kawusię i postanowiłam ten motyw wykorzystać w kartce. Niestety fotka tylko z komórki.
Druga z kartek powstała na prośbę kolegi. Kartka miała być dla pani architekt na trzydzieste urodziny. Kolega znalazł na necie kartkę z podobnymi motywami i przyszedł zapytać czy nie mogłabym mu "ukulać" takiej kartki. No to ukulałam - do tamtej nie jest podobna, bo zrobiłam ją całkiem po swojemu a jedynie pomysł zrobienia tego metodą quillingu zgapiłam z tamtej kartki.


Przed świętami na prośbę koleżanki powstała jeszcze szafa z kasą. Szafa była największa ze wszystkich, które do tej pory robiłam. Wymiarów już teraz nie jestem w stanie dokładnych podać, ale głęboka była gdzieś około 5 cm, szeroka około mniej więcej 23 cm, a wysoka na jakieś niecałe 20 cm. W finalnej wersji na drzwiach szafy była jeszcze "50" a w środku... sporo koszul :-P

Z urodzinowych kartek powstała jeszcze ta dla mojej siostry, której oczywiście zapomniałam fotnąć. Siostra obiecała podesłać fotkę, ale kiedy to nastąpi... któż to wie. :-D
CZYTAJ DALEJ
środa, 2 stycznia 2013

93. u mnie nadal świątecznie

Przed świętami zwariowane podwórko. Kartek powstało mnóstwo, ale nie było kiedy obrobić fotek i wstawić posta. No i teraz korzystając z dnia wolnego nadrabiam zaległości. Fotki czekają przygotowane w albumie, ale nie pokażę Wam wszystkiego na raz by nie zanudzić moich oglądaczy. :)
No to bez zbędnego gadania lecimy świątecznie - nie wiem czy temat dziś wyczerpiemy, ale zobaczymy.

Dwie kartki z resztkami papierów świątecznych do pakowania prezentów

Następne dwie to różne resztki resztek.

Wytłaczane choinki na dwa sposoby. Pierwsza jest na około wysypana srebrnym drobniutkim brokatem (niestety na zdjęciu nie widać jak się błyszczy). Druga kartka potraktowana została pudrem do embossingu i podgrzana. Obie choinki powstały przed poprzednimi świętami Bożego Narodzenia. W obu podczas wytłaczania tło pomalowałam tuszem - na pierwszej tusz jest niebieski na drugiej czerwony. Niebieski wysechł normalnie, czerwony nawet po roku był jeszcze klejący - dziwne nie?


Znowu resztki różnych resztek - końcówki papierów, naklejek, elementów 3D...

 







Do dwóch następnych kartek wykorzystałam kawałki kartek, które dostałam, albo takich które dostaliśmy w pracy. Czasem aż szkoda wyrzucić - przecież wszystko może się przydać.



Teraz kilka aniołkowych bombek




Na koniec kartki, które przygotowywałam dla swoich znajomych. Do tych kartek jako tło do choinki wykorzystałam  pudełko po jakichś słodyczach. Choinki są sklejane z dziurkaczowych elementów (dziurkacz MS) 



Na dziś chyba tyle. Ciekawe czy wytrwaliście do końca :-P
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 10 grudnia 2012

92. świątecznie

U wszystkich świątecznie a u mnie jeszcze nie... u mnie też, ale nie mam czasu by obrabiać fotki. Na tą chwilę tylko część z tego co już powstało. Dziś bez zbędnego pisania pokazuję co powstało.
















Następna część fotek jak obrobię te, które mam w komórce i jak fotnę następną część kartek, które leżą gotowe w domu. Pozdrawiam. :-*
CZYTAJ DALEJ
piątek, 30 listopada 2012

91. urodzinki i maszynki

A ja znowu gonię z zaległościami... Wszędzie już święta a u mnie jeszcze nie :-P Powstały już takowe kartki, ale jeszcze mam zaległości w pokazywaniu tego co było wcześniej. Na początek słów kilka o zmianach w moim warsztacie. Zaszalałam i wymieniłam maszynkę. 
Tym dysponowałam do niedawna.

Mój kochany i wysłużony WIZARD poszedł w świat. Spędziliśmy ze sobą jakieś trzy lata. Przemieliliśmy wspólnie góry papieru, ale przyszedł czas na rozstanie. Lubiłam go bardzo ale postanowiłam wymienić na inny model. Maszynka trafiła do osóbki, która i bez niej sobie dobrze radziła. Myślę, że posłuży jej jeszcze długo. Zapraszam do odwiedzenia stron "nowej mamy mojego Spellbinders'a".
A to moja nowa zabawka.
U mnie zamieszkał nowiusi JOY! Pokochałam go od pierwszego zakręcenia korbą. Jak wypada w porównaniu z Wizardem? Jest większy - płytki do cięcia są formatu A4. Jest cichszy - jednak mechanizm grzechotkowy, który był w rączce stare maszynki bardziej było słychać. Trzecia zaleta - mimo iż jest większy to jak na nim nie pracuję mogę go złożyć, postawić pod ścianą i zajmuje mniej cennego miejsca. Muszę przyznać, że jak go oglądałam na sieci to bałam się, że będzie zbyt delikatny, bo plastikowy. Po konsultacji z koleżanką, która ma tą maszynę, zdecydowałam się na zakup i NIE ŻAŁUJĘ! Wszystkim, którzy zastanawiają się nad wyborem "zabawki" z czystym sercem polecam.
No dobra - przejdźmy wreszcie do rękodzieła. Mam do pokazania trzy kartki urodzinowe. Wszystkie z różyczkami. 
Pierwsza to kosz róż na 50. Kartka w dużej mierze powstała z tzw.resztek. Robiliśmy w pracy porządki w pokoju kierowników. Znalazłam trochę starych kartek świątecznych i fajnych kolorystycznie okładek z folderów reklamowych - no przecież to wszystko da się przerobić i szkoda wyrzucać. 
Baza i granatowe elementy są pozostałością po folderze reklamowym, a tło z delikatną niebieską ramką to była kiedyś kartka na Boże Narodzenia. W miejscu gdzie jest kosz z kwiatami pod kremowym tłem jest niebieska choinka :)
Druga kartka powstała na 85 urodziny i miała być z czerwonym. Tu znowu użyłam różyczek ale trochę innych. Tym razem zrobiłam bukiet bez kosza.
a tu z opakowaniem
Na koniec znowu koszyk róż. Tym razem fiolety, bo takie było życzenie. Kosze mają wzięcie - muszę dokupić różyczek bo niebawem mi ich braknie :) Ta kartka tak samo jak pierwsza była na 50 urodziny.
i sam bukiecik
Niestety zdjęcia nie wychodzą obecnie najlepiej, bo zawsze są robione po zmroku - cóż taka uroda tej pory roku. Dziękuję za wszystkie miłe komentarze i zapraszam ponownie.


CZYTAJ DALEJ

Popularne posty

TOP