wtorek, 20 maja 2014

150. komunie

Sezon komunijny trwa. Ten rocznik jest chyba ze znaczną przewagą chłopaków, bo na 10 kartek komunijnych tylko 3 robiłam dla dziewczynek. No to już bez długich opisów - bo co tu dużo pisać komunia to komunia - lecimy z fotkami. 



 Jak widać - mój kociak jest zawsze gotowy do "pomocy" lub do wlezienia w kadr :)
 






Z tej jestem wyjątkowo zadowolona. Do tej pory średnio mi wychodziły kartki ze zdjęciami na komunię. Tu trochę nakombinowałam i jestem bardzo zadowolona.

 po otwarciu jednego skrzydełka
 i całe otwarte

Dwie ostatnie kartki dla dziewczynek.





Do ostatniej kartki dołączony był jeszcze obrazek - już nie wiem który aniołek z mojej kolekcji :)



 W tym roku kartki z obrazkami eucharystycznymi. Obrazków takich różnych mam sporo - zbierane przez lata przy okazji: prymicji, spotkań grup Dzieci Maryi oraz Ruchu Światło-Życie. Leżały i leżały aż się doczekały na swoje "drugie życie".  
CZYTAJ DALEJ
11:42:00

149. kalkowe ATC

Oj a w tych maleństwach to już mam koncertowe zaległości. Razem z dziewczynami z pergaminkowego forum robimy ATCiaki na wymianki na forum. Nie w każdej wymiance biorę  udział, ale kilka się nazbierało więc pokażę hurtem.
torebka
to wyzwanie nie wymaga dodatkowego opisu

 Grudniowy bohater
I tu by się przydało kilka słów wyjaśnienia. Wstawiam fragment listu, który napisałam do koleżanki, dla której był robiony ten ATCiak.
Muszę przyznać, że długo się zastanawiałam jak zrobić dla Ciebie ATCiaka – moją wersję. Przecież ja nigdy nie widziałam jak Dzieciąteczko (które to u nas przynosi prezenty) podkłada niespodzianki pod choinkę. Poza tym jest jeszcze inna kwestia – z moim rysowaniem to kiepściutko jest, więc się obawiałam, że Jezusek będzie niepodobny do czegokolwiek. Więc postanowiłam pokazać to z czym mi się kojarzyło oczekiwanie na prezenty. Po wieczerzy zawsze szło się do choinki i uchylało się okno, żeby Dzieciątko mogło się dostać do domu. Potem dzieci szły myć ręce i pomagały mamie posprzątać ze stołu. W tym czasie tata cichaczem układał prezenty pod choinką. Jak już wszystko było pod choinką położone to dzwonił dzwoneczek, chyba na znak tego, że Dzieciąteczko już zrobiło swoje i można zajrzeć pod choinkę. Muszę mamę dopytać o ten dzwoneczek – skąd to się wzięło, bo już nie pamiętam dokładnie. Jak byłam mała to się zastanawiałam jak Dzieciąteczko prezenty roznosi. Przecież on się dopiero urodził – no i ten mały Jezusek jeszcze nawet chodzić i mówić nie umie, a co tu dopiero roznosić prezenty i to czasem sporych rozmiarów. Wymyśliłam sobie, że pewnie pomagają mu aniołki. Wyobrażałam sobie, że cztery aniołki niosą żłóbek z Jezuskiem, potem ileś aniołków niesie prezenty (tyle aniołków ile prezentów) i jeszcze ten z dzwonkiem. No i jak ten cały orszak przelatuje obok to właśnie dzwoni dzwoneczek. Jak słyszałam dzwoneczek to szybko biegłam pod choinkę żeby zdążyć zobaczyć ten cały orszak, ale niestety nigdy mi się to nie udało. Jak przybiegałam pod choinkę to okno było dalej uchylone, pod nią były prezenty, ale Dzieciątka z aniołkami już nie było. Właśnie dla tego oczekiwanie na prezenty kojarzy mi się z uchylonym oknem, widokiem za oknem (niestety nie tak pięknym jak ten z ATCiaka), gwiazdami na niebie i z dźwiękiem dzwoneczka.
 Fruwający przyjaciele
W tym temacie na forum królowały ptaki różnej maści, były i motyle a nawet pszczółka (ja takową dostałam). Jednak mnie fruwający przyjaciel jednoznacznie kojarzył się z aniołem.
 Marcowe koty
Wiadomo koty w marcu są szaleńczo w sobie "zakochane". Mojemu osobistemu sierściuchowi amory nie w głowie, więc on sobie tylko siedzi na parapecie i patrzy na kociaki biegające po placu. Wygląda mniej więcej tak jak na obrazku. :D
 Brama
Tutaj znowu kilka słów wyjaśnienia. Znowu posłużę się fragmentem listu wysłanym do Magdy, dla której robiłam tego ATCiaka:
Zapraszam Cię do wejścia w niesamowity świat czarów i magii – do Krainy Wyobraźni. Moja brama wygląda jakby wcisnęła się w ścianę żywopłotu. Na progu naszej podróży wita nas przewodnik – szary kot. Nie jest on jak kot z „Alicji w krainie czarów”, jest jak mówiące zwierzęta z Narni. Uchylisz furtkę do naszego ogrodu, on wskoczy pierwszy by wskazywać drogę. Najpierw zobaczysz aleję z fantastycznymi drzewami, przez których liście prześwituje ciepłe światło słońca. Im dalej w głąb tym więcej wspaniałości nas czeka. Łąki pełne pięknych kwiatów i miękkiej trawy, która zachęca do położenia i spojrzenia w niebo na chmury sunące po błękitnym niebie. Idąc dalej zobaczymy domy jak z projektów Antonia Gaudiego o fantazyjnych kształtach i ciekawych kolorach. Będą też lasy z egzotyczną roślinnością i przyjaznymi zwierzętami, rzeki i jeziora z ciekawymi rybami i krystalicznie czysta wodą. Znajdziemy też i plaże z ciepłym, złotym piaskiem, oraz morskie fale, które delikatnie będą nam muskać stopy podczas spaceru brzegiem morza. Po drodze spotkamy wielu przyjaznych i serdecznych ludzi. Nawiążemy nowe przyjaźnie, skosztujemy fantastycznych potraw i cudownych owoców z egzotycznych drzew. Będziemy chodzić po górach, biegać po łąkach, pływać w ciepłym morzu, pić ożywczą wodę z górskich strumieni, będziemy puszczać latawce i bańki mydlane, będziemy robić wszystko o czym tylko zamarzymy… Na koniec rozwiniemy skrzydła i polecimy ku słońcu…



 
CZYTAJ DALEJ
piątek, 16 maja 2014

148. się nazbierało zaległości...

Oj oj dawno mnie nie było. Duuuużo się działo w międzyczasie. Wiele prac powstało. Zdjęć mam tyle do obróbki, ze szok. Wczoraj zabrałam się za fotki, ale opornie mi idzie. 150 zdjęć w jednym katalogu, 50 w drugim i jeszcze trochę w aparacie... No to żeby nie przedłużać - lecimy!
Merlinkowe kartki mają wzięcie - chyba jeszcze jedną niepokazaną mam w katalogu czekających na obróbkę. Dziś Merlin we fioletach na parawaniku.



Kolejna kartka również urodzinowa - tym razem 70 urodziny starszej pani. Miała być z czerwonymi różami. Chciałam, żeby była radosna i energetyczna - czy mi się udało oceńcie sami.


Jak wiecie miesiąc maj mamy a co za tym idzie - sezon komunijny w pełni. W tym roku dominują kartki dla chłopców. Czyżby dziewczynek było mniej w tym roczniku? Z chyba kilkunastu, które robiłam w tym roku na komunię tylko 3 były dla dziewczynek. Pierwsza z nich dla chłopca.

Druga dla odmiany też dla chłopca ;-)



W tym roku postanowiłam uszczuplić zasoby obrazków, zbieranych przez lata, na rzecz kartek komunijnych. Pomysł podobny wypalił zimą przy kartkach na Boże Narodzenie i teraz też mi dobrze idzie. :) Na dziś tyle reszta fotek kartkowych w obróbce.
CZYTAJ DALEJ
poniedziałek, 14 kwietnia 2014

147. wydłubane z kaleczki

Właśnie odkryłam, że mam pewną zaległość w pokazywaniu kartek, które robiłam techniką ogólnie znaną jako pergamano.
Na początku roku powstała kartka dla koleżanki z forum. Mamy taki zwyczaj, że na urodziny jedna z dziewczyn robi kartkę z życzeniami i wysyła do solenizantki w imieniu całego forum. Mnie wypadło przygotowanie kartki dla Ewy. Jak robiłam tą kartkę to byłam właśnie na etapie robienia koronek do zaproszeń ślubnych dla siostry, więc poszłam za ciosem i zrobiłam coś w podobnym stylu, ale bardziej rozbudowane. Wyszło mi coś takiego.
O zaproszeniach napiszę niebawem trochę więcej - muszę tylko zdjęcia opracować.
Następna kartka powstała dla znajomego z okazji święceń diakonatu. Motyw wycięty z kalki, który umieściłam na kartce został zaczerpnięty z zaproszeń na diakonat. Zaproszenia robiła moje siostra. Motyw sobie powiększyłam i zrobiłam taka kartkę. Kartka miała mieć jedną warstwę mniej, ale się walnęłam i nakleiłam motyw do góry nogami. No i zamiast bordowej bazy musiałam zrobić złotą. Myślę że ta pomyłka była z korzyścią dla kartki.
Na koniec kartka, które powstała na wyzwanie w zakresie "małych form" (chodzi o małe motywy przygotowane z kalki - w tym wypadku dwa koła i napis). Wyzwanie miało tytuł "przyjacielska walentynka". Było jeszcze jedno zastrzeżenie - środek musiał być ozdobiony motywem 3D. Ja zrobiłam napis. Zaraz mi się przypomniały książki z dzieciństwa - uwielbiałam je.
przód kartki
 środeczek
 i napis
No i chyba jestem prawie na bieżąco ... :-P
CZYTAJ DALEJ
środa, 9 kwietnia 2014

146. chrzcińy, rocznica i urodziny

No to dziś kolejne prace. W tytule już zdradziłam tematykę, więc bez zbędnego gadania przejdźmy do rzeczy.
Chrzciny. Dla chłopczyka - dwie kartki dla tego samego. Zdjęcia podobne, ale takie dostałam. Kartki kolorystycznie wyszły mi dosyć podobnie.
Pierwsza kartka dla Igorka
i druga kartka dla Igorka
 
 
Nie tak dawno były kartki z Merlinką. Dziś kolejna odsłona, czyli kolejne 60 urodziny. To jeszcze nie koniec kartek z Merlin. Powstała jeszcze jedna na 50 urodziny - tylko muszę zdjęcia od Cioci zgrać, bo ja zapomniałam zrobić. A następna z Merlinką w przygotowaniu.
 
Następną kartkę zrobiłam dla mojej Cioci na urodziny. Ciocia jest rodzinnym ekspertem gotowania i pieczenia, więc pomysł na kartkę narzucił się samoistnie. W ubiegłym roku robiłam podobną tylko kolorystyka była inna.
 
 
No i na koniec kartka na 50 rocznicę ślubu. Skoro ZŁOTE GODY to i kolorystyka pracy musiała być w tym klimacie. Myślę jednak, że udało mi się nie przesadzić ze złotem. Jak widać do złota dobrze pasuje kremowy kolor. Jednak, żeby nie było zbyt mdło, dałam czerwoną bazę i do tego czerwone akcenty na pracy. Nieskromnie powiem, że podoba mi się efekt kńcowy. :)
 
 
 Karteczkę zapakowałam do takiego pudełka.
Na dziś tyle - kolejne fotki czekają na obróbkę. Pozdrawiam wszystkich :-*

CZYTAJ DALEJ

Popularne posty

TOP